Wzruszające listy kruszwickiego więźnia z obozu koncentrancyjnego Mathausen-Gusen-MojaKruszwica.pl

Fot. Archiwalne/ więźniowie Mathausen-Gusen

Dzięki pani Irenie z Rybnika udało, się nam pozyskać listy jakie do swojej rodziny pisał Kazimierz Pietruszyński, syna Jana i Franciszki. Kruszwiczanin w 1941 znalazł się w niemieckim obozie koncentracyjnym Mathausen-Gusen. Regulamin korespondencji z więźniami był bardzo rygorystyczny.



Listy są dwa i pochodzą z marca i lipca 1941 roku. W obu listach kruszwiczanin czule informuje rodzinę o swoim stanie zdrowia, wyraża również troskę o jej byt.

Kazimierz Pietruszyński urodził się 26 grudnia 1900 roku w Kruszwicy.  Korespondencję z rodziną wyznaczyły rygorystyczne przepisy jakie panowały w obozie.

Kochana żono.
Jestem zdrowy i powodzi mi się dobrze. Pieniądze i listy otrzymałem od Floriana i Johanna. Za to Ci bardzo dziękuje i dzieciom. Bardzo się cieszę, że Ty wraz z dziećmi czujecie się zdrowi.

Pozdrawiam Ciebie i dzieci.
Twój mąż (dwie litery nieczytelne)
Do zobaczenia.

Rygorystyczne przepisy obejmowały możliwość uzyskania od rodziny maksymalnie jednego listu lub dwóch kartek. Listy do więźniów musiały być czytelne, napisane atramentem i na jedne stronie zawierać jedynie 15 wierszy (pocztówki 10 wierszy). Dozwolony był tylko jeden arkusz listowy normalnej wielkości, a same koperty musiały być niepodszyte. W jednym liście mogło być dołączone 5 znaczków pocztowych o określonej wartości. Wszystkie inne były zabronione i podlegały konfiskacie. 

- Dozwolone są przesyłki pieniężne, należy jednak przy tym dokładnie podać nazwisko i imię, datę urodzenia, blok więzienia i izbę. Zezwala się na gazety, mogą jednak zostać zamówione tylko przez placówkę pocztową Obozu Koncentracyjnego Mathausen. Paczek przesyłać nie wolno, ponieważ więźniowie mogą sobie w obozie wszystko kupić - czytamy w propagandowym, urzędowym regulaminie określającym zasady korespondencji.

Kolejny list kruszwiczanin zdołał napisać 13 lipca 1941 roku. Z treści dokumentu wynika, że jest to odpowiedź na list wysłany przez rodzinę 5 czerwca.

Kochana żono i dzieci!
Wasz drogi list z dnia 5 czerwca otrzymałem, również te 2 RM od Floriana. Cieszę się, że jesteście przy dobrym zdrowiu, ja jestem również zdrowy.

W przyszłości pisz nazwisko dość wyraźnie i poprawnie, tak jak ja piszę. Przyjmijcie bardzo serdeczne pozdrowienia i pocałunki od waszego ojca i męża. 
Pietruszyński.

W regulaminie zapisano również brak możliwość odwiedzenia więźniów, zaś cała poczta, która zasad nie spełniała była niszczona. Pietruszyński odpowiedzi na list od rodziny najprawdopodobniej się nie doczekał. Zmarł bowiem 20 września 1941 roku we wspomnianym obozie.

Do tematów obozowej korespondencji będziemy wracać.






Share on Google Plus

About Przemysław Bohonos

    Blogger Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz