Krzysztof wciąż czeka na pomoc. Wystarczy, że przekażesz 1% podatku na jego leczenie-MojaKruszwica.pl

Znany wśród kruszwiczan Krzysztof Ćwikła wciąż potrzebuje naszej pomocy. Można mu ją okazać w prosty sposób - przekazując jeden procent podatku. Poniżej jego historia, jaką przedstawił w ubiegłym roku.


Mam na imię Krzysztof, jak wielu innych Krzysztofów. Mam trzydzieści cztery lata i żyję pełnią życia. Na co dzień jestem instruktorem nauki jazdy i cieszy mnie moja praca – samochód daje w końcu poczucie wolności i frajdę, stopy na pedałach, dłoń na rączce biegu, okulary przeciwsłoneczne i ten pęd powietrza przy otwartych oknach w słoneczny letni dzień. 

Uwielbiam tańczyć. Z ukochaną potrafimy szaleć na parkiecie całą noc. Kuzynki mówią, że świetny ze mnie tancerz, ustawiają się niemal w kolejce, żeby skraść ze mną kilka obrotów, przechylenie do podłogi i uniesienie pod sam sufit.

Mam na imię Krzysztof, Krzysiu dla moich rodziców i dla ukochanej Oli. Skończyłem trzydzieści pięć lat i nie potrafię sam wstać z łóżka. Gdy muszę się umyć, wołam mamę, gdy jestem głodny, tatę. Chciałbym wyjść na dwór, ale mięśnie mam sztywne a każdy najmniejszy krok sprawia mi ból. Moje życie ogranicza się do skrótu SLA, ale niewielu go rozumie, więc objaśniam, po łacinie Sclerosis Lateralis Amyotrophica, w naszym języku Stwardnienie Zanikowe Boczne. 

Niektórzy zapytają, czy to jakiś rodzaj stwardnienia rozsianego, powiedzą, że słyszeli o postępach w leczeniu, że można z tym żyć, nawet dobrze żyć. Stwardnienie Zanikowe Boczne to trochę inna choroba. Stopniowo niszczy wszystkie mięśnie – od tych, które potrzebujemy, by móc chwycić filiżankę po te, które wykorzystujemy do oddychania. „Stopniowo” może oznaczać „latami”, dla mnie znaczyło „niecały rok” całkowitej utraty sprawności. 

Mój czas nie jest nieskończony, ale chciałbym z niego wycisnąć jak najwięcej. Potrzebuję pieniędzy na rehabilitację, aby wykorzystując siłę własnych mięśni móc wyjść przed dom i posiedzieć na ganku. Moim drugim, wielkim marzeniem jest terapia komórkami macierzystymi – brzmi tajemniczo, ale może pomóc mi odzyskać sprawność. Nie muszę chyba dodawać, że to kosztowne rzeczy i mimo ogromnej pomocy ze strony rodziny i najbliższych mi osób nie jestem w stanie ich sfinansować.

Jak pomóc? 

Jeżeli czujecie, że możecie mi pomóc proszę, przekażcie  1% podatku lub darowiznę Fundacji Avalon z dopiskiem Ćwikła, 6489 pomagacie mi w ten sposób w codziennej walce z chorobą.

Share on Google Plus

About Przemysław Bohonos

    Blogger Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz