Ksiądz Jerzy Osiński: Obyście nie zagubili się w tym zewnętrznym jedynie nastroju. W zewnętrznej świątecznej krzątaninie gdzie nie ma miejsca dla Chrystusa-MojaKruszwica.pl



O odtrąceniu św. Rodziny, nocnej tułaczce w Betlejem oraz oczekiwaniu na przyjście na świat Jezusa Chrystusa mówi ksiądz Jerzy Osiński.


Zadowolony znów zasiadam przy stole. Razem ze wszystkimi śpiewam: „Bóg się rodzi, moc truchleje...".

Ale staje mi przed oczyma jakże znajoma scena. Dwoje wędrowców, znużonych szuka miejsca w Betlejem. Wszędzie ich odprawiają. Zawsze oburzałeś się, słysząc słowa ewangelisty:”Nie było dla nich miejsca w gospodzie". A przecież do Twoich drzwi też pukali. Tak, ale to nie Oni. Ty byś ich przyjął. Urządziłbyś najlepsze posłanie. Zaprosił do stołu. Otoczyłbyś najlepszą opieką. Bo Ty kochasz Boga, nie pozwoliłbyś, aby odszedł od Ciebie.



Naprawdę? Rzeczywiście nie pozwoliłbyś odejść? Przyjąłbyś ich? Najmilsi!

Doczekaliśmy się. Święta Bożego Narodzenia. Żłóbek, kolędy, pasterka.... I Znów, jak co roku podczas mszy św. usłyszymy słowa ewangelisty: "Nie było dla nich miejsca...". Słowa wzruszające, pobudzające do myślenia. Adam Mickiewicz w jednym ze swoich wierszy powiada:

„Wierzysz, że Bóg zrodził się w Betlejemskim żłobie? 
Lecz biada Ci, jeżeli nie zrodził się w tobie”.

Tak. To właśnie w Tobie w Twoim sercu ma narodzić się Bóg. To właśnie w Tobie ma znaleźć się dla Niego miejsce. To właśnie Ty musisz go przyjąć. Bo inaczej biada ci. To nic, że ustroisz choinkę, a pod nią przygotujesz żłóbek. To nic, że połamiesz się opłatkiem i spożyjesz wieczerzę wigilijną. Może nawet pójdziesz na pasterkę. Wyśpiewasz siłę kolęd. Te wszystkie zewnętrzne obrzędy owszem są potrzebne. Nic jednak nie znaczą, jeżeli w sercu nie będzie miejsca dla Boga.

Wyobraźmy sobie taką scenę: jest wieczór wigilijny. W rodzinnym gronie siedzisz przy suto zastawionym stole. Tyle tam różnych potraw. Wszystkie takie smaczne. Jesteś już najedzony. W rogu stoi choinka. Pięknie przyozdobiona. Pod choinką leżą upominki. Ciekawe co tam jest zapakowane?
Połamałeś się już z najbliższymi opłatkiem. Złożyłeś życzenia. Zaraz zaczniecie śpiewać kolędy. Ogarnął Twoją osobę piękny, sielankowy nastrój

Rozbudziły się wspomnienia i ogarnęło wzruszenie. Dziwną siłę ma moc Bożego Narodzenia. To pełne uroku chwile...

W tym momencie rozlega się pukanie do drzwi. Ostro zadźwięczał dzwonek. Któż to o tej porze jeszcze się dobija? Otwierasz zaciekawiony. W drzwiach stoi dwoje ludzi. Dosyć młodzi jeszcze, ubrani jednak niedbale. Jak bardzo odróżniają się od Twego świątecznego stroju! Owa kobieta jest wsparta o ramię mężczyzny, który nieśmiało pyta: "Przepraszam, ale czy nie znalazłoby się u Was miejsce dla nas? Chcielibyśmy tu przenocować. Przeszliśmy już sporo kilometrów. Jesteśmy strasznie zmęczeni. A moja żona spodziewa się dziecka. W każdej chwili może urodzić...".

"Któż to widział włóczyć się w taką noc"- myślisz sobie zły na tych niespodziewanych gości. Zdobywasz się jednak na grzeczność i z wymuszonym uśmiechem powiadasz: "ależ mamy tutaj w mieście hotel. Tam możecie otrzymać nocleg. A gdyby w hotelu nie było miejsca to może ktoś inny Was przyjmie. Ja nie mogę, bo mam małe mieszkanie. O zresztą dostałem gości. Idźcie gdzieś indziej"

"Nie było dla nich miejsca w gospodzie". Czyżby i w Twoim sercu nie było miejsca dla Boga?

Była w naszej parafii spowiedź adwentowa. Jakież wielki prezent tych, którzy uważają się za chrześcijan, którzy zapewniają, że oni nie odtrąciliby św. Rodzinę od swoich drzwi. Jakże jednak wielu nie pojednało się z Bogiem w tym czasie.

Będziesz mój Drogi, łamał się opłatkiem. Opłatek to symbol jedności, symbol wspólnoty. Czy naprawdę w Twej rodzinie, w Twoim otoczeniu panuje jedność? Czy będziesz mógł wszystkim złożyć naprawdę szczere i serdeczne życzenia?

Obyś nie zagubił się w tym zewnętrznym jedynie nastroju. W zewnętrznej świątecznej krzątaninie.

Zastanów się jeszcze. Czy to do Ciebie nie odnoszą się słowa ewangelisty. Słowa budzące zadumę „Nie było dla nich miejsca". Obyś nie musiał stwierdzić, że: „W moim sercu jest miejsce na wszystko, ale nie ma w nim miejsca dla Chrystusa".

***

Ksiądz Jerzy Osiński zmarł 23 października 1990 roku. Był proboszczem parafii w Sławsku Wielkim. Po duchowym opiekunie "Solidarności" kruszwickiej  i współzałożycielu Komitetu Obywatelskiego pozostały setki kazań.

Ksiądz Jerzy Osiński wspierał m.in. "Solidarność" rolniczą i pracowniczą. To właśnie u duchownego w bydgoskiej parafii, swoją ostatnią mszę w życiu odprawił ksiądz Jerzy Popiełuszko.





Share on Google Plus

About Przemysław Bohonos

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz