Ziemowit Socha: Chodzi nam o patriotyzm odpowiadający wezwaniom współczesności [WYWIAD]-MojaKruszwica.pl




Z Ziemowitem Sochą, koordynatorem Akademii Nowoczesnego Patriotyzmu rozmawia Przemysław Bohonos dziennikarz Kujawskiej Grupy Medialnej. Fot. Renata Skoczek


Zacznijmy od tego, co to w ogóle jest Akademia Nowoczesnego Patriotyzmu. Mieliśmy w Bydgoszczy Akademię Medyczną, Muzyczną, Kazimierza Wielkiego… one stały się uniwersytetami, ale za to teraz mamy Akademię Nowoczesnego Patriotyzmu. Czy to jest Wasze zamierzenie, by powołać nową uczelnię w czasach spadku liczby studentów?

Ciekawe skojarzenie, nawet zabawne. Zacznę od tego, że ANP jest nazwą projektu edukacyjnego. Realizujemy go od 2012 roku we współpracy z Fundacją PKO Banku Polskiego (wcześniej od 2009 r. pod nazwą Akademii Dojrzałych Obywateli). W ramach ANP prowadzimy zajęcia, które skierowane są do uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Uczniowie w pewien „praktyczny sposób” zaznajamiani są tym, od czego branie spraw w swoje ręce zależy i jakie ma ograniczenia. Mianowicie, wykorzystujemy gry symulacyjne, w których pokazujemy uczniom, jak działa  polityka na poziomie państwowym, jak i samorządowym – Sejm i Rada Miasta. To zagadnienia wchodzące w skład podstawy programowej wiedzy o społeczeństwie, tyle że podane w atrakcyjnej, interaktywnej formie. A poza tym Akademia Muzyczna ma się dobrze i nie stała się uniwersytetem. Zresztą mieliśmy w gronie swoich wolontariuszy jej studentów.

No właśnie – wolontariusze, czy młodzież chce się angażować w taki projekt w roli wolontariuszy?

Koordynuję ANP w naszym województwie od 2014 roku. Każda była nieco inna, ale chętnych do pomocy przy realizacji zajęć nie brakowało. Jednak jesteśmy całkowicie otwarci na nowe osoby i wszystkich serdecznie zapraszamy do kontaktu (najlepiej napisać e-mail na: anpkuj-pom@kj.org.pl).

Czyli jest progres. A jakiego progresu spodziewają się organizatorzy Akademii Nowoczesnego Patriotyzmu wśród młodzieży? ANP ma w założeniu promować nowoczesne podejście do patriotyzmu. Jakiego zatem młodego obywatela chcecie w ten sposób "ulepić"? 

No właśnie tu pojawiają się wątpliwości, gdy zaczynamy rozmowy z dyrektorami szkół, nauczycielami i uczniami. Jednym się zdaje, że ten „nowoczesny patriotyzm”, to niesławne płacenie podatków, sprzątanie kupy po psie i kasowanie biletów (czy jak to tam szło?). Inni pytają, czy jesteśmy związani z ruchem kibicowskim… Dużo by mówić, ale powiem tak, o nowoczesności napisano wiele książek. Pojęcie to odmienia się przez wszystkie przypadki i nazywa nim różne rzeczy – ostatnio nawet partię polityczną. Zostawmy to z boku, bo w naszym rozumieniu chodzi o jasno zdefiniowaną rzecz. Mianowicie, cały czas chodzi o tzw. miłość do ojczyzny, ale odpowiadającą wezwaniom współczesności. Patriotyzm, o którym usłyszmy na lekcji polskiego albo historii odniesie nas do walki narodowo-wyzwoleńczej, tajnych kompletów w ziemiańskich dworkach i tp. Ukształtowane ono zostało w okresie walki o niepodległość. Dziś własne państwo mamy, dworki puste niszczeją bądź zamieszkiwane są przez ludzi o innej mentalności, więc przekonani jesteśmy, że ta wizja patriotyzmu powinna współcześnie zostać uzupełniona. Widzimy trzy aspekty uzupełniania, unowocześniania patriotyzmu: samorządność (branie spraw w swoje ręce), kulturę pamięci (o tym skąd pochodzimy, kim jesteśmy, wzmacnianie naszej tożsamości, też lokalnej) i patriotyzm gospodarczy (rozwój postaw przedsiębiorczych, wspieranie i docenianie polskich przedsiębiorców). 

Opowiem pewną sytuację, bo pracowałem kilka lat przy badaniach edukacyjnych jako moderator wywiadów na potrzeby różnych – pewnie głównie unijnych – projektów. Ona wg mnie nakreśla to, jakim potrzebom ANP odpowiada. Jestem w mieście na polskiej północno-wschodniej prowincji, rozmawiam z wysoko postawioną osobą odpowiedzialną za organizację edukacji w tamtejszej jednostce samorządu terytorialnego. Padają mniej więcej takie słowa: młodzież w naszym regionie dotyka mocno „kryzys sensu”. Mam wizytację w jakimś małomiasteczkowym gimnazjum. Nauczycielka chce się popisać, że szkoła uczy życia i pyta piętnastolatków, co chcieliby robić w życiu. Wyjechać do Anglii, Holandii. Ona nie ustępuje, mówi Piotrek przecież twoi rodzice mają spore gospodarstwo i hodują szparagi chyba – kto będzie pracował? On na to, że Ukraińcy. Inni podobnie, nie widzą sensu w uczeniu się, co przekłada się na słabe wyniki testów, nie widzą szans dla siebie w Polsce. Chcą wjechać, bo ktoś im wmówił, że w Anglii są góry ze złota, a to wcale tak nie jest. 

To ideowa praca. Stworzenie nowego człowieka…

Bez przesady… Zadowoleni będziemy, jeśli uda się nam choć lekko wpłynąć na powstawanie  uodpornienie licealistów na podobne „kryzysy sensu”. Przybliżamy im myśl, żeby nie bali się wziąć swoich politycznych czy biznesowych spraw w swoje ręce. Wiadomo, że ANP nie zmieni całej rzeczywistości, ale próbować warto. Co ciekawe, dwa lata temu w ANP zwyciężyła szkoła z Ropczyc. Słyszał Pan o takiej miejscowości?


Nie, to w lubelskim?

No właśnie, i tak był Pan blisko, bo w podkarpackim. A im chodziło o to, żeby o Ropczcach usłyszało jak najwięcej osób w Polsce. Wykorzystali do ego fakt, że urodził się tam bardzo znany malarz – Józef Mehoffer. Zrobili solidny projekt społeczny, rozreklamowali go, byli w mediach lokalnych, zyskali przychylność swoich władz. Wzięli spraw promocji miasta w swoje ręce. Jak chodziłem 15 lat temu chodziłem do liceum to nazywało się to aktywnością obywatelską. My widzimy to szerzej jako składową nowoczesnego patriotyzmu.


Chcą Państwo pozytywnych zmian, a gra w parlament 2.0. pokazuje jednak politykę od tej gorszej strony (tworzenie koalicji, relacje polityków z mediami). Czy młodzież jest uświadamiana, że w zajęciach chodzi o poznanie reguł panujących w państwie, a nie naśladownictwo bądź co bądź niepochlebnych postaw? 

Dalsza część wywiadu dostępna w numerze październikowym Panoramy Kruszwickiej. 


Share on Google Plus

About Przemysław Bohonos

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz