Ksiądz Jerzy Osiński o miłości i przemijaniu: Całe życie gonimy za miłością. Chcemy kochać i być kochani-MojaKruszwica.pl



27 lat temu w nadgoplańskiej gminie pożegnany został na zawsze ksiądz Jerzy Osiński, proboszcz parafii w Sławsku Wielkim. Po duchowym opiekunie "Solidarności" kruszwickiej  i współzałożycielu Komitetu Obywatelskiego pozostały setki kazań będącej zapiskami jego głębokich przemyśleń. 


23 października 1990 roku zmarł ksiądz Jerzy Osiński, proboszcz parafii w Sławsku Wielkim. Po duchowym opiekunie "Solidarności" kruszwickiej  i współzałożycielu Komitetu Obywatelskiego
pozostały setki kazań.



Ksiądz Jerzy Osiński wspierał m.in. "Solidarność" rolniczą i pracowniczą. To właśnie u duchownego w bydgoskiej parafii, swoją ostatnią mszę w życiu odprawił ksiądz Jerzy Popiełuszko.

Kazania księdza Jerzego Osińskiego są wciąż aktualne. Zawierają bogactwo myśli nie tylko chrześcijańskiej, ale także moralnej i filozoficznej. Powstały najprawdopodobniej w latach 70-tych. 

***
"Mój mistrzu"

Całe życie gonimy za miłością. Chcemy kochać i być kochani. Ale przecież znajdujemy ją zawsze w sposób niedoskonały.

Mówisz: Zdobyłem w pełni miłość. kocham i jestem kochany.

Tak. Może nawet zdobyłeś w pełni miłość w tym życiu. Ale cóż Ci z niej zostanie po śmierci?

Bez wątpienia pójdzie za Tobą w zaświaty przyjemna modlitwa, być może przez długi czas Twoje imię będzie wymawiane z szacunkiem.

Ale niebawem wskazówka czasu posunie się dalej, nadjedzie zapomnienie, pokryje cię zasłona
milczenia  i odtąd z oddali nie doleci do Twej mogiły najlżejszy nawet powiew miłości. Wszystko skończone, na zawsze skończone - to są dzieje miłości.

A jednak mylę się. Jest jeden Człowiek, którego grobu strzeże miłość, którego grób jest nie tylko sławny, ale także umiłowany.

Jest jeden Człowiek, który odradza się codziennie już przez 2000 lat w myślach niezliczonej masy ludzi. Jego śladem kroczy znaczna część ludzkości i kocha Go nie nużąc się nigdy i będzie go kochała do końca świata.

Jest Człowiek przybity od wieków do szubienicy krzyża, i tego to Człowieka miliony czcicieli codziennie odwiązują od tego tronu męki.

Prostaczkowie i Uczeni. Padają przed Nim pod tron i nie wstydzą się tego.

Jest Człowiek, i to jeden jedyny, który ustanowił miłość na ziemi. On dał przykład bezgranicznej
miłości. On nas nauczył kochać - Jezus Chrystus.

"Mój Mistrzu"




zbiory prywatne członka Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego

Share on Google Plus

About Przemysław Bohonos

    Blogger Comment
    Facebook Comment

1 komentarze:

  1. " "Mój mistrzu"

    Całe życie gonimy za miłością. Chcemy kochać i być kochani. Ale przecież znajdujemy ją zawsze w sposób niedoskonały."

    Mówiąc te słowa to pewnie za "mistrza" robił tu (wtedy przyszły Abp.)Paetz a niedoskonały sposób odnosił się do ministrantów albo innych kleryków jak to w tym towarzystwie bywa :(

    OdpowiedzUsuń