Radni uznali skargę PKP za zasadną



PKP PLK. S.A. Zakład Linii Kolejowych poinformował wojewodę kujawsko-pomorskiego Mikołaja Bogdanowicza o uchylaniu się od obowiązku przeprowadzenia pomiarów natężenia ruchu drogowego. Warto dodać, że pismo informujące, zaklasyfikowane jako skarga w Urzędzie Wojewódzkim dotyczy włodarzy gminy Inowrocław, Kruszwicy oraz Złotnik Kujawskich.


Pismo PKP do wojewody kujawsko-pomorskiego wpłynęło 21 czerwca, jednak z uwagi na przerwę wakacyjną kruszwickiego samorządu temat pojawił się dopiero podczas sierpniowych komisji Rady Miejskiej.

- Wykonujący zadania zarządy drogi uchyla się od obowiązku przeprowadzenia pomiarów natężenia ruchu drogowego, zgodnie z paragrafem 92.1 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 20 października 2015 roku w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać skrzyżowania linii kolejowych oraz bocznic kolejowych z drogami i ich usytuowanie i obowiązku przekazania wszystkich niezbędnych i prawidłowo danych do założeń metryk przejazdów kolejowo-drogowych, na podstawie Załączniku nr 2 do ww. rozporządzenia - czytamy w skardze PKP.

Jak podkreśliły Polskie Linie Kolejowe, pomimo wysyłanych wniosków o opracowanie i dostarczenie danych do metryk, samorządy nadal nie przekazały ich państwowej spółce.

- Brak danych, w szczególności dotyczących natężenia ruchu pojazdów drogowych nie pozwala na ustalenie właściwej kategorii przejazdu, co wiąże się z jego odpowiednim zabezpieczeniem. Taka sytuacja powoduje zagrożenie bezpieczeństwa ruchu pojazdów kołowych i pojazdów kolejowych. Zarządca drogi na równi z zarządcą kolei odpowiada za bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego - zaznacza PKP.

Sprawa skargi trafiła na obrady sierpniowej komisji Rady Miejskiej. Jej zasadność musiała zbadać Komisja Rewizyjna. Okazuje się, że pomiary zostały wykonane w 2015 roku, ale wejście nowych przepisów, krótko po ich wykonaniu wymuszało ich ponowną realizację. Koszt badań to ponad 20 tysięcy złotych za jeden przejazd kolejowy. W przypadku Kruszwicy mowa zatem o dodatkowym wydatku sięgającym blisko 50 tysięcy złotych na ten sam cel.


- Zarządca drogi przeprowadził pomiary natężenia przejazdów kolejowych we wrześniu i październiku 2015 roku. Takie dane powinny zostać przeprowadzane nie rzadziej niż co pięć lat. W tym samym roku weszło jednak nowe rozporządzenie, które obligowało, do wykonania ponownie tego samego zadania. 30 października 2015 roku weszły w życie nowe przepisy z dodatkowymi nałożonymi na zarządcę drogi obowiązkami. Do takich zadań należy m.in. zapoznanie się z warunkami widoczności przejazdu kolejowego raz w roku (w okresie od czerwca do września) lub po każdym wypadku. Pisma PKP kilkakrotnie informowały o konieczności przesłania wykonanych danych. Z uwagi na ich brak sprawa trafiła do wojewody w formie skargi, a ten przekazał ją do rozpatrzenia radnym - informował podczas komisji Rady Miejskiej Jarosław Kaczmarek, przewodniczący Komisji Rewizyjnej.

Jak poinformowała radnych Komisja Rewizyjna, skargę należy uznać za zasadną.

- Z uzyskanych informacji od pana Piątka i po rozpatrzeniu skargi, należy ją uznać za zasadną. Należy pamiętać, że pomiary przeprowadzono na krótko przed wejściem nowych przepisów, a tylko ograniczone finanse na ten cel uniemożliwiły ich ponowienie. Z punktu widzenia prawa jednak, badania należało ponowić, nawet jeśli oznaczało to wykonanie tego samego zadania w tak krótkim czasie-stwierdził Kaczmarek.

Podczas sierpniowej sesji Rady Miejskiej radni uznali skargę, podobnie jak Komisja Rewizyjna, za zasadną. Oznacza to, że badania, o które wnioskowało PKP, będą musiały zostać ponowione.

fot.pvdv63/pixabay

Share on Google Plus

About Przemysław Bohonos

    Blogger Comment
    Facebook Comment

1 komentarze: