Sukowy: Trwa dogaszanie dawnego spichlerza. Czy został podpalony? [VIDEO+FOTO]



Wczoraj w nocy, w wyniku pożaru spłonął dawny spichlerz w miejscowości Sukowy. Z pożarem walczyło 14 jednostek straży pożarnej.



Do pożaru doszło wczoraj w nocy. Akcja zakończyła się około godziny 7:00. Wciąż na miejscu pracują jednak strażacy, którzy dogaszają zgliszcza. Jak udało się nam nieoficjalnie dowiedzieć konstrukcja budynku może grozić zawalaniem.





- Ktoś musiał ten budynek podpalić. Tyle lat tu stał i zawsze był spokój. Spichlerz pamiętał nawet moich dziadków, aż dziw komu mógł teraz przeszkodzić - mówi jeden z mieszkańców wsi Sukowy.

Do zdarzenia doszło we wsi Sukowy, gdzie pożar objął zabytkowy młyn. Z ogniem walczyło 14 zastępów straży pożarnej w tym oficer operacyjny KP oraz cysterna z Włocławka. Budynek całkowicie spłonął


- Ogień był przerażający. Dodatkowym zagrożeniem mógł być eternit, który wręcz strzelał na wszystkie strony.Całą noc nie spaliśmy. Czegoś takiego w życiu nie widziałam-relacjonuje dla nas z miejsca zdarzenia jedna z mieszkanek.



Teren spichlerza został ogrodzony. Trudno zbliżyć się do niego bliżej niż około 100 metrów. Nawet z takiej odległości widać, że ogień, który strawił budynek musiał być potężny.



- Sam się nie zapalił tylko tyle powiem. A budynku szkoda choć od lat jest już tylko wspomnieniem tego co było tutaj kiedyś. Szkoda bo to było coś więcej niż budynek. Wiąże to miejsce z wieloma wspomnieniami - wtrąca się inna.




Spichlerz był ewidencjonowany na liście zabytków. Powstał bowiem na początku XX wieku w czasach Józefa Leclercqa. Za jego rządów w skład majątku wchodziły cztery wsie Sukowy, Rechta, Słabęcin i Baranowo. Majątek posiadał również centralę elektryczną i 91 budynków gospodarczych. Gospodarstwo działało intensywnie i jak na ówczesne czasy było gospodarstwem wzorcowym. Czysty dochód wynosił 7199 talarów. Pan na Sukowach wydatnie przyczynił się do powstania miejscowej szkoły, często wspomagał jej uczniów. 

W latach 20tych XX w. Leclerq przekazał na cele filantropijne 100 tys. marek powiatowi strzelińskiemu. Ponadto troszczył się o warunki socjalno-bytowe pracowników majątku. Józef Leclerc zmarł 4 maja 1928 r. w Maren (Włochy), pochowany został w Polsce, w Sukowach. Po jego śmierci majątek odziedziczyła jego żona Luize, która zamieszkiwała w pałacu do swojej śmierci w 1942 r. Małżonkowie Leclercq pochowani są w parku przy stawie nieopodal dworu, nagrobek istnieje do dziś. Po rodzicach majątek przeszedł w ręce córki Małgorzaty., która opuściła Polskę w 1945 r. Od 1946 r. majątek przeszedł w ręce Skarbu Państwa Polskiego, ziemię rozparcelowano, a pałac zamieniono na mieszkania.










Share on Google Plus

About Przemysław Bohonos

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz