Halina Stajszczak nie zgadza się z Jackiem Zalesiakiem w sprawie hali na Zagoplu. Radny odpowiada



Dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Halina Stajszczak nie zgadza się z publikowanymi przez Jacka Zalesiaka informacjami na temat hali widowiskowo-sportowej. Sprawa dotyczy okresu zimowych ferii podczas których temat obiektu pojawił się na sesji Rady Powiatu. O głos poprosiliśmy także radnego powiatu.

27 stycznia radny powiatu Jacek Zalesiak złożył interpelację dotyczącą tematu korzystania z hali sportowej w Kruszwicy. Mowa o godzinach porannych i południowych.


- Jesteśmy przed feriami zimowymi i wczoraj Komisja była w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Kruszwicy. Byliśmy zdziwieni, bo okazało się, że po raz pierwszy od początku istnienia hali sportowej w Kruszwicy zostanie w czasie tych ferii zamknięta. Mam takie pytanie, co jest powodem zamknięcia hali sportowej w godzinach dopołudniowych - stwierdził w interpelacji Jacek Zalesiak. Radny powiatu podkreślił, że decyzja w sprawie hali jest kuriozalna-Mam zgłoszenia od UKS Basket 2010 Kruszwica, od klubu piłkarskiego Gopło Kruszwica, którzy chcą z niej do południa korzystać. Podobnie Szkoła Podstawowa nr 1 oraz Szkoła w Racicach-dodał. 



Tymczasem z interpelacją nie zgadza się Halina Stajszczak, dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Kazimierza Wielkiego. Uważa, że samorządowiec wiedział, jak i dlaczego hala funkcjonuje, a samą interpelację złożył po to, by zbić polityczny kapitał.

- 26 stycznia komisja oświaty zwołana do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego zapoznała się z funkcjonowaniem obiektu. Panu Zalesiakowi, po rozmowie ze mną informację na ten temat przekazać miał również Naczelnik Wydziału Edukacji, Kultury, Sportu i Zdrowia Robert Gołdecki. Nie wiem, dlaczego radny zdecydował się złożyć na ten temat interpelację, skoro znał szczegóły tej sprawy-mówi dyrektor Halina Stajszczak.

Zdaniem dyrektor i jej zastępcy Małgorzaty Luzak hala była otwarta w godzinach popołudniowych bowiem do południa, nie było chętnych na to, aby z niej korzystać.

- Powiadomienie o możliwości korzystania z hali była przekazana wszystkim zainteresowanym podmiotom. Poza kilkoma grupami nie było innych chętnych, którzy kontaktowali się przez naszą dyrekcję-informuje placówka.

Zapytany przez nas Jacek Zalesiak potwierdza, że naczelnik oświaty przekazał mu, że hala jest zamknięta do południa z uwagi między innymi na sprawy pracownicze. Radny uważa jednak, że tzw. odsiadki nie powinny być regulowane podczas zimowych ferii.

- Przez wiele lat bycia dyrektorem nigdy nie pozwoliłem na to, aby hala była zamknięta do południa. Każde dziecko ma prawo i możliwość z niej korzystać. Byłem w kilku innych obiektach i nigdzie nie ma z tym problemów. Jest przydzielony pracownik i ma za to płacone. Co do odsiadek powinny być regulowane, ale nie podczas zimowych ferii. To pracownik powinien być dostępny dla uczniów, którzy chcą aktywnie spędzać ten czas-przekazuje Jacek Zalesiak.

Halina Stajszczak uważa, że interpelacja jest wtrącaniem w sprawy wewnętrzne szkoły. Obiekt finansowany przez powiat i gminę od lat jest nadzorowany przez dyrektora Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych. Tymczasem pytania o możliwość  skorzystania z hali miały być kierowane do Jacka Zalesiaka, byłego już dyrektora placówki.

- Z jakiej racji kierowane są do pana radnego te zgłoszenia. Nikt do naszej szkoły nie dzwonił poza grupami, które i tak z hali miały zaplanowane korzystanie. Uważam, że pewne sprostowanie powinno w tej sytuacji się pojawić. Po interpelacji pana Zalesiaka halę musieliśmy otworzyć od rana, choć i tak nikt z niej nie korzystał poza grupą pań, która mogła z hali skorzystać w godzinach popołudniowych. Dodam, że pracownicy musieli mieć zapłacone za ten czas, choć hala stała pusta-dodaje.

Zapytany o tę kwestię Jacek Zalesiak twierdzi, że zgłaszały się do niego chętne osoby na korzystanie z sali.

-Odezwały się do mnie osoby, które miały informacje, że hala jest zamknięta do południa. Jeśli się mówi, że hala jest zamknięta do południa, to nie należy się dziwić, że potem nikt na nią nie przychodzi.  Nawet gdy ją otworzymy. Uważałem tłumaczenie dyrekcji za kuriozalne, dlatego na sesji zgłosiłem ten problem, a starosta przychylił się do mojej prośby o otwarcie obiektu-stwierdza samorządowiec.

Temat hali był jednym z trzech omawianych na obradach komisji oświaty w Kruszwicy. Zdaniem Andrzeja Michalaka działania dyrektor ZSP były uzasadnione.

- Spotkaliśmy się na komisji oświaty, gdzie omówiliśmy między innymi temat hali widowiskowej przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych. Przyznaliśmy, że to dyrektor odpowiada za halę i jej funkcjonowanie. Jeśli nie było chętnych na uczestnictwo w godzinach do południa, to nie ma sensu otwierać hali, zwłaszcza że w tym czasie tzw. odsiadki mogli brać pracownicy hali-stwierdza radny.

Próbowaliśmy dzisiaj skontaktować się z Naczelnikiem Oświaty Robertem Gołdeckim z prośbą o ustosunkowanie się do tej sprawy. Niestety bezskutecznie. Do tematu będziemy jeszcze wracać.

Fot. Archiwum/ Fot. Jacek Zalesiak FB
Share on Google Plus

About Przemysław Bohonos

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz