Burzliwa dyskusja na Niepodległości. Mieszkańcy Chabrowej: Nie odpuścimy i będziemy walczyć o ulicę do końca [RELACJA]


Mieszkańcy nie ukrywają swojego oburzenia na decyzję radnych

Wczoraj (19.X.) zorganizowano spotkanie mieszkańców z kruszwickimi radnymi. Do konfrontacji doszło w sali Rady Miejskiej przy ul. Niepodległości.


Przypomnijmy we wrześniu na wniosek formalny Adama Molendy część radnych poparła wykreślenie ulicy Chabrowej ze zmian budżetowych. Droga spełniała warunki formalne umożliwiające pozyskanie dofinansowania z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich w wysokości ponad 60 procent kosztów przebudowy drogi.


-Program, o którym z państwem rozmawiamy to Program Rozwoju Obszarów Wiejskich. Po rozmowach z radnymi, którzy głosowali przeciwko sądzimy, że dobrym rozwiązaniem jest, abyśmy mogli się do tego przygotować. Być może trochę wybiegliśmy z głosowaniem w tej sprawie. Pieniędzy jeszcze nie ma, a na przyjęcie uchwały mamy kilka miesięcy. Zawsze staramy się, aby korzystać z możliwości dofinansowania poszczególnych dróg-tłumaczył burmistrz Kruszwicy Dariusz Witczak.

Na spotkanie z radnymi mieszkańcy przyszli w liczbie blisko 30 osób. Posiadali również dokładne informacje o przebiegu głosowania we wrześniu.

-Mieszkamy w fatalnych warunkach. To jest droga bardzo często uczęszczana zarówno przez quady, jak i tiry. To trwa już całe lata. Mamy fatalnie rozjechaną drogę. Dowodem jest choćby to, że jesteśmy zmuszeni co drugi dzień myć okna. Jak długo mamy być tak traktowani. Niektórzy z mieszkańców Chabrowej żyją w tym miejscu 60 lat! Czy my jesteśmy miastem, czy wsią? A może złem koniecznym? Płacimy podatki i mamy prawo być traktowani jak obywatele tej gminy. Proszę spojrzeć na drogę. Utwardzono ją gruzem, elementami grobów, a nawet resztkami krzyży. Chcemy normalnie żyć! - mówił pan Marcin.

-Nie to nie jest tak, jak pan twierdzi. Gdyby to były środki prywatne to byśmy dysponowali, sobie nimi jak chcemy, ale to są środki publiczne i za chwilę przyjdą, powiedzmy mieszkańcy z innych okolic i również będą zarzucać nam rozrzutność, że wydajemy pieniądze na cele projektów, które i tak nie będą spełniane. Jeśli będziemy widzieć te środki z dofinansowania np. jutro, to przystępujemy do działań. Starajmy się o pewną chronologię wydarzeń. Jeśli będziemy widzieć, że te środki mamy jutro to przystępujemy do działań. Nie ma środków abstrakcyjnych. Są tylko te na stole-odpowiadał autor formalnego wniosku z września Adam Molenda.

W spotkaniu z mieszkańcami uczestniczyło dwunastu radnych. W sali Rady Miejskiej nieobecni byli Ilona Dybicz, Grzegorz Stanny i Bartłomiej Dzwoniarkiewicz, którzy również głosowali za wykreśleniem ulicy Chabrowej ze zmian budżetowych.

-Skoro tych pieniędzy nie ma to, przeciwko czemu się sprzeciwialiście? -dopytywał jeden z mieszkańców.

-Dlaczego protestowało dziewięciu radnych? Skoro tego projektu nie ma? Nie ma rzekomo pieniędzy. W internecie przeczytałam nazwiska dziewięciu radnych, którzy się sprzeciwili przebudowie naszej ulicy. Chciałabym wiedzieć, przeciwko czemu Państwo się sprzeciwiali-dopytywała pani Magdalena.

-Po pierwsze jako radni dostaliśmy za późno materiał. Po drugie nikt nam rzetelnie nie wytłumaczył, że są zsumowane jakieś punkty, żeby dostać dofinansowanie. Dlatego te głosy się podzieliły. Nikt Was nie przekreśla jesteście nadal na pierwszym miejscu-tłumaczył Stefan Lewandowski.

-Trzymam państwa za słowo. Bo to nie pierwszy raz, gdy ktoś nas stawia na pierwszym miejscu. Z tego, co rozumiem, radni sprzeciwiali się odnowieniu dokumentacji na Chabrową, czyli pożałowali 18 tysięcy na ten cel. Nie oszukujmy się, za tę kwotę nic nie zrobimy w mieście. Dla budżetu gminy to żadna tak naprawdę kwota. Nic za nią nie zrobicie. Czy my jesteśmy jacyś gorsi? Co Wami kierowało?-dopytywał pan Marcin.

-Wiem, że jest sporo dróg do zrobienia. Porządne drogi jednak kosztują niestety. Planujemy je zawsze robić, wtedy gdy mamy możliwość pozyskania na nie dofinansowania-powiedział burmistrz.

-Możemy mieć, ale nie mamy. Żadnych środków z PROW jeszcze nie ma-skwitował Piotr Pułkownik.

-To znaczy mamy taką sytuację, że możemy ubiegać się o te środki. Na razie nie zakończyło się pierwsze rozliczenie konkursu. Jedyny problem jest teraz taki, że skoro nie ma tych pieniędzy jeszcze, to podejmiemy decyzję za jakiś czas. Jestem przekonany, że samorząd zgodzi się na przebudowę Chabrowej-odpowiedział radnemu włodarz.

Zdaniem burmistrza temat Chabrowej nie jest tematem zamkniętym. Dariusz Witczak zobowiązał się, że zwróci się z ponową prośbą do radnych Rady Miejskiej o ponowne rozpatrzenie sprawy związanej z budową dróg, na które można pozyskać dofinansowanie. Jeśli radni będą mieli wątpliwości, burmistrz zapowiedział kolejne spotkania z mieszkańcami w tej sprawie.

Tymczasem interesów Chabrowej obiecują pilnować jej mieszkańcy. Zdaniem pana Marcina i jego sąsiadów sprawy nie można uważać za zamkniętą. Mieszkańcy zamierzają kontrolować radnych w przyjęciu aktualizacji dokumentacji, co posłuży w pozyskaniu dofinansowania na Chabrową, a w efekcie umożliwi jej przebudowę.

Do tematu ulicy Chabrowej będziemy jeszcze wracać.








Share on Google Plus

About Przemysław Bohonos

    Blogger Comment
    Facebook Comment

5 komentarze:

  1. Prawda jest taka że my zwykli mieszkancy możemy sobie pogwizdać bo radni niby sluchaja ludzi a drugim uchem wypuszczaja..... Wiekszosc radnych grzeje stolki i nic nie robi to juz jest normalne....

    OdpowiedzUsuń
  2. zwolamy pikiete pod urzedem miasta, zwolamy media z calego kraju. niech sie skonczy ten cyrk.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mogę dodać, że ulica Chabrowa jest ważna nie tylko dla samych mieszkańców ale również dla pozostałych Kruszwiczan, którzy bardzo często tamtędy spacerują, biegają czy jeżdżą rowerami.Sprawa dotyczy 18 tyś. zł które przeznaczone byłyby na odnowienie dokumentacji a większość środków przeznaczonych jest z PROW (Program Rozwoju Obszarów Wiejskich). Niektórym Radnym niestety ciężko to wytłumaczyć, bo mieszkają w mieście lub wioskach, w których drogi już są.

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz widzicie jakich wybraliśmy radnych. Czas na zmiany.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście gdy robi się gorąco pani Dybicz ucieka...Standard :)

    OdpowiedzUsuń