Z narażeniem życia uratował tonącą kobietę.

Wczoraj doszło do wypadku na tzw. małym moście. Tonącą 20-letnią kobietę uratował 67-letni kruszwiczanin Pan Ryszard Staszak.

 

Pan Ryszard Staszak to 67-letni kruszwiczanin, który z narażeniem własnego życia ruszył na pomoc tonącej kobiecie. Do wypadku doszło na tzw. "małym moście" gdy kobieta próbowała popełnić samobójstwo.

W wywiadzie dla Gazety Pomorskiej Pan Ryszard przyznał, że  bez wahania podbiegł do jeziora, zdjął buty i wskoczył do wody. 

- Początkowo nie wiedziałem gdzie płynąć. Na szczęście kobieta miała jasną kurtkę,  więc ją w końcu zauważyłem. Była gdzieś półtora metra pod wodą - opowiada. Zanurkował, chwycił ją i wyciągnął na powierzchnię. 

Niestrudzony kruszwiczanin nie miał łatwo bowiem woda o tej porze jest potwornie zimna. W rozmowie z prasą przyznał również, że  sporo ryzykował. W ubiegłym roku miał poważną operację i trzy bajpasy na sercu.

Mimo bohaterskiego czynu Pan Ryszard bohaterem się nie czuje.  Ze skromnością wyznaje, że każdy zachowałby się tak samo na jego miejscu.

 

Czytaj więcej:

 

http://www.pomorska.pl/wiadomosci/inowroclaw/a/67latek-z-kruszwicy-uratowal-zycie-kobiecie-nie-czuje-sie-bohaterem-wyznaje-wideo,9486513/ 

 

Share on Google Plus

About Admin

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz