Dla żartów i swawoli oraz złośliwości

To główne powody fikcyjnych zgłoszeń na Policję i do innych służb, powodujące to, że sztab ludzi jest niepotrzebnie zaangażowanych w zdarzenia, które nie miały miejsca. Nie ma przyzwolenia na takie pomysły. Dlatego wszystkie tego typu przypadki mają swój finał w sądzie.

 

Jeden telefon uruchamia całą machinę działań, szczególnie w sytuacji, gdy zagrożone jest zdrowie i życie człowieka. Jak wynika z policyjnych statystyk, zgłoszenia fikcyjne mają różny wymyślony przebieg. Ich autorami są zarówno osoby nieletnie jak i dorośli. Trudno znaleźć wytłumaczenie dla takiego zachowania. Warto przytoczyć kilka przykładów, by uświadomić innym, jakie niesie to ze sobą konsekwencje.

W marcu bieżącego roku inowrocławski sąd wszczął postępowanie wobec nieletniego, który w lutym 2015 roku wpadł na taki oto pomysł: zaalarmował pogotowie o wypadku autobusu szkolnego, który miał zderzyć się z tirem w miejscowości Góra gmina Inowrocław. Poszkodowanych miało być dziesięć osób. Do działań ratowniczych wówczas zaangażowane zostały cztery zespoły ratownicze pogotowia, straż i policja. Weryfikacja informacji okazała się wymyśloną historią przez nastolatka. Akcja pociągnęła za sobą ogromne koszty finansowe działania służb oraz udział w niej kilkudziesięciu osób, które w tym czasie mogły być potrzebne tym, którzy faktycznie tej pomocy potrzebują. Teraz sąd bada sprawę i ustali, czy nieletni wykazuje przejawy demoralizacji.

W sierpniu 2015 roku Policja otrzymała zgłoszenie o pożarze komisariatu w Pakości. Wezwanie okazało się bezpodstawne a osobą, która wymyśliła zdarzenie był mężczyzna. Zebrany przez Policję materiał dowodowy skutkował tym, że sąd zastosował wobec niego grzywnę w wysokości 500 zł oraz nakazał pokrycie w całości sądowych kosztów. Znacznie większą dolegliwość finansową zastosował sąd wobec inowrocławianina, który w ubiegłym roku, ze swawoli, powiadomił Wojewódzkie Centrum Powiadomień Ratunkowych o tym, że u innego mężczyzny doszło do zaniku podstawowych funkcji życiowych. Działania policjantów z Inowrocławia dowiodły temu, że mężczyzna w ten niebezpieczny sposób zabawił się . Dlatego sąd wymierzył mu grzywnę w wysokości 1.500zł oraz dwie nawiązki.

Podobnych zgłoszeń co roku nie brakuje. Żart i szukanie rozrywki w taki sposób, jest nieodpowiedzialnym zachowaniem z konsekwencjami. Fikcyjne zgłoszenia nie pozostają bezkarne. W zależności od kwalifikacji prawnej czy zdarzenie jest wykroczeniem czy przestępstwem, sąd może zastosować karę aresztu, ograniczenia wolności, grzywnę, nawiązkę oraz karę pozbawienia wolności do 8 lat.

asp. szt. Izabella Drobniecka

Oficer Prasowy KPP Inowrocław

Share on Google Plus

About Admin

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz