Wyzwolenie, czy okupacja?

Sowieci wchodząc na ziemię polskie posiadali na naszych terenach agenturę, doskonale zorganizowane siatki propagandowe. Plan Rosji polegał na powolnym wykrwawianiu się polskiej elity patriotycznej w czasie działań wojennych przeciw Niemcom. Rosjanie nie pomogli nam w czasie wojny z Niemcami, czekali i obserwowali, a potem włożyli nóż w plecy „swym braciom” przekraczając granice Polski i dobijając Polaków uderzeniem ze wschodu. Nie można mówić o późniejszym wyzwoleniu, skoro Armia Czerwona wcześniej najechała nasze tereny.

 

 

Przez pół wieku propaganda sowiecka karmiła nas kłamstwami. Pokolenia wychowane na naukach ustroju komunistycznego, nawet dziś uważają Armię Czerwoną za wyzwoliciela, nauczeni, że „bracia ze Wschodu” ratują Polskę przed okupantem niemieckim. Przez długi czas pomijano w podręcznikach do historii ważne dla naszego Narodu wydarzenia historyczne. Nie wolno było mówić o wypędzeniu z Kresów, o zbrodni katyńskiej, mordowaniu żołnierzy Armii Krajowej, o których propaganda sowiecka wmawiała, że to bandyci. Przykładem jest, mieszkaniec Chełmc, który w Katyniu został zamordowany, podporucznik Marian Kępski (ur.1912 r.), nauczyciel, żołnierz Wojska Polskiego (59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej), o którym przez długie lata nikt ze wsi pod Kruszwicą z obawy przed represjami nie wspominał. Żonę Helenę i synka wywieziono na Syberię.

 

Agentura sowiecka selekcjonowała oficerów, budowała przyszłe struktury NKWD. Patriotów czekał wywóz na Sybir lub kula w głowę. Nowy ustrój szybko opanował administrację w Polsce, władza w kraju została zagarnięta przez „braci” z Armii Czerwonej. Sowietyzacja Polski przebiegała bardzo szybko. Scenariusz budującej swoje struktury komuny widać było również w naszym mieście.

 

Na terenie gminy kruszwickiej armia radziecka pojawiła się już 19 stycznia. Jak podają świadkowie, pierwsza fala żołnierzy przeszła przez miasto i wieś grabiąc i dopuszczając się gwałtów. Następne fale były jeszcze gorsze, mordowano wszystkich, którzy stanęli im na drodze. Niemców zamknęli w obozie nad Gopłem, ustalając za strażników sprzyjających sowietyzacji ludzi. Przejęli ważniejsze urzędy w mieście, odsuwając od niej samorządowców i działaczy polskich. Brakowało inteligencji, nie wolno było słuchać radia, czytać gazet, wyrok za podobne czynności był jeden – kara śmierci. Bierut nie korzystał z prawa łaski, tragicznie kończyli ci którzy walczyli z sowietami. Zabierano żywność chłopom, kto nie wydał zakładanego, nawet trzykrotnie większego zapasu niż w okresie okupacji niemieckiej trafił do więzienia. Zaczęło brakować gospodarzy, nikt nie zasiewał pól, pojawiły się kolejne zsyłki, koło się zamykało. Późniejszy plan zakładał wprowadzenie ideologii komunistycznej we wszystkich dziedzinach nauki, gospodarki i władzy w naszym kraju. Nie ustały pacyfikacje, nigdy nie obliczono strat poniesionych przez Polaków z rąk komunistów poczynając od działań na Kresach Wschodnich w czerwcu 1939 r. Czym różniła się okupacja hitlerowska od sowieckiej? Praktycznie nie było większych różnic, na podstawie posiadanych dziś, odtajnionych źródeł i przekazów możemy śmiało zaryzykować stwierdzenie, że losy Polaków były jeszcze bardziej tragiczne niż za okupacji niemieckiej.

 

Polacy jednak nigdy nie pogodzili się z okupacją i działalnością komunistyczną. Opór nie ustał, na terenie Kruszwicy działała grupa Armii Krajowej. W wielkiej konspiracji utworzył swój oddział Stanisław Kamiński „Młot”. Oddział AK z Kujaw znany jest z wielu akcji, również na terenie Kruszwicy i Inowrocławia, szczególnie rewizje w zakładach państwowych PKS Inowrocław, Fabryki Odlewów Metalowych i cukrowni kruszwickiej. Oddział został aresztowany w kwietniu 1949 r. przez aparat bezpieczeństwa. Przywódców skazano na karę śmierci, reszta członków otrzymała długie kilkunastoletnie wyroki więzienia. Działały w naszej okolicy i inne odziały, m.in.. „Szarego”.

 

Walka z okupacją sowiecką i jej następstwem komunizmem trwa poniekąd i po dzisiejsze czasy. Staramy się odbudować świadomość historyczną, nasze dziedzictwo narodowe, utracone półwiecze historii i walki o wolność. Wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze i z czasem dzień 21 stycznia nie będzie kojarzony z wyzwoleniem Kruszwicy przez agresora sowieckiego. Kruszwica nie została wyzwolona, zmienił się jedynie okupant.

 

Opracowanie Bartłomiej Grabowski, na podstawie wywiadów ze świadkami wydarzeń, informacje zebrali członkowie Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego. Więcej na stronie: http://kruszwicahistoria.blogspot.com/ Fot. Wejście Armii Czerwonej do Polski, zbiór NTH.

 

 

Share on Google Plus

About Admin

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz