Radni podjęli decyzję w sprawie skargi na dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2

Na sesji budżetowej radni podjęli decyzję w sprawie skargi na dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Kruszwicy. Zdjęcie punktu z porządku obrad proponował radny Piotr Pułkownik.

 

W połowie listopada do Rady Miejskiej w Kruszwicy wpłynęła skarga na dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 Dorotę Budner oraz jej zastępcę Lidię Bednarską. Nadawcą pisma była jedna z pracujących w szkole nauczycielek.

Nadawca żąda udzielenia informacji w sprawie wydarzeń mających miejsce w kwietniu tego roku. Zdaniem nauczycielki podjęto działania mające uderzyć w jej godność osobistą oraz podważyć jej kompetencję.

Skarga dotyczy m.in. ankiet przeprowadzonych ponad pół roku temu. Nauczycielka zażądała informacji, na jakiej podstawie je przeprowadzono, jakie argumenty i zarzuty wystosowano wobec jej pracy, który kurator oświaty przyjąć miał skargę na jej pracę oraz dlaczego i na jakiej podstawie przydzielono jej stanowisko komuś innemu.

Zdjęcie punktu z porządku obrad proponował Piotr Pułkownik. Radny stwierdził, że Rada Miejska nie powinna podejmować uchwały m.in. ze względu na to, że nie było dostępu do pełnej dokumentacji. Piotr Pułkownika poparł Grzegorz Stanny oraz Bartłomiej Dzwoniarkiewicz. Radni opozycji zostali jednak przegłosowani, a punkt obrad pozostał.

Na sesji pojawiła się również nauczycielka, która skargę na dyrekcję placówki złożyła. Jej zdaniem informacje przedstawione i zestawione przez Komisję Rewizyjną zawierają szereg informacji nieprawdziwych. Poprosiła ona o odczytanie pisma, które będą odpowiedzią na stanowisko komisji Jarosława Kaczmarka. Przypomnijmy, komisja ta była odpowiedzialną za zbadanie sprawy, a następnie przekazanie informacji pozostałym radnym. Na 11 grudnia wyznaczyła również spotkanie, na którym nauczycielka się nie pojawiła. Informacje te zamieszczone zostały w jednym z protokołów.

Okazuje się, że na odpowiedź Komisji Rewizyjnej nauczycielka przesłała jeszcze jedno pismo do Rady Miejskiej. Treść dokumentu odczytał Jarosław Kaczmarek.

W przesłanym w odpowiedzi na protokół Komisji Rewizyjnej piśmie nadawca stwierdził, że ankiety przeprowadzone ponad pół roku temu były nielegalne, a dyrekcja przeprowadzając je, wykazała się nieznajomością przepisów prawa. Według nauczycielki ankiety zostały przeprowadzone bez jej wiedzy wśród rodziców i dzieci. Dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 2 w Kruszwicy miała dopuścić się jej zdaniem przeprowadzenia ankiet bez wiedzy zainteresowanej. Co więcej, nauczycielka stwierdziła, że wykluczono ją również ze spotkań w sprawie skargi w kwietniu i pozostawiono w niewiedzy. Do nieprzyjemnej sytuacji miało dojść również 22 kwietnia. Wtedy to nie pozwolono opuścić pracy nauczycielce mimo jej słabego stanu zdrowia, a nawet konieczności zabrania jej przez karetkę pogotowia.

W piśmie będącym odpowiedzią na protokół Komisji Rewizyjnej nauczycielka zwróciła uwagę, że o wynikach z ankiet dowiedziała się pod koniec sierpnia. Ankiet nie otrzymali natomiast ci, którzy o pracy nauczycielki wypowiadali się dobrze. Padło również określenie bezpodstawnego odmówienia przekazania pedagogowi informacji na wskazane w skardze pytania.

 

Na sesji, na prośbę Ilony Dybicz, odczytano również protokół Komisji Rewizyjnej, która sprawę badała. Dokument jest odzwierciedleniem informacji pozyskanych podczas grudniowego spotkania radnych z dyrekcją Szkoły Podstawowej nr 2 w obecności dyrektora Gminnego Zespołu Oświaty i Wychowania Bogdana Hałasy.

Z informacji udzielonych przez dyrekcję wynika, że nauczycielka od kwietnia przebywa na zwolnieniu lekarskim. Przekroczyło ono jednak 180 dni, co jest podstawą do rozwiązania pracy. W protokole Komisja Rewizyjna zanotowała, że wniosek nauczycielki o udzielenie informacji wpłynął 20 października 2015 roku. Dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 2 zapoznała się ze skargą na nauczycielkę, ale troszcząc się o stan zdrowia jej zdrowia, nie chciała poruszać tematów drażliwych podczas jej zwolnienia. Jak zanotowała komisja  "wszelkie spory należy rozwiązać poprzez konstruktywną rozmowę".

Dyrektor podczas rozmowy z radnymi poinformowała o regulacji prawnej, na podstawie której ankiety przeprowadzono. Wizytator Krzysztof Bylicki nie narzucił jednak możliwości rozwiązania problemu. Z informacji udzielonych przez dyrekcję wynika, że postępowanie wyjaśniające skargę na nauczycielkę rozpoczęto już 17 kwietnia. W kilka miesięcy później z uwagi na dalsze przebywanie nauczycielki na urlopie chorobowym, a także wniosku rodziców jej stanowisko przydzielono komuś innemu.

Dyrekcja Szkoły Podstawowej wyjaśniła również, że informacje dotyczące skargi przekazywała ustnie, a wszystkie dotyczące sprawy dokumenty są przechowywane jako notatki służbowe.

W głosowaniu aż 12 radnych poparło uchwałę mówiącą o braku słuszności skargi na dyrekcję Szkoły Podstawowej nr 2. Od głosu wstrzymali się radni opozycji Piotr Pułkownik, Grzegorz Stanny oraz Bartłomiej Dzwoniarkiewicz.

 

Share on Google Plus

About Admin

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz