Wielki wyborczy billboard nadal wisi

Zgodnie z przepisami Państwowej Komisji Wyborczej na uporządkowanie wyborczych plakatów komitety oraz pełnomocnicy mieli 30 dni. Tymczasem przy głównej drodze w Kruszwicy nadal możemy spoglądać na kandydata Zjednoczonej Lewicy Krzysztofa Gawkowskiego.

 

Uśmiechnięty, młody oraz pewny siebie i losu własnego  ugrupowania. Krzysztof Gawkowski nadal spogląda na kruszwiczan z zadowoleniem. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie fakt, że od październikowych wyborów mijają już dwa miesiące.

Zgodnie z przepisami na uporządkowanie swoich materiałów wyborczych komitety oraz pełnomocnicy mieli miesiąc. Regulacje prawne wynikają z artykułu 90 ustawy o ordynacji wyborczej do Sejmu i Senatu.

Tymczasem o pozostawionym samemu sobie materiale wyborczym informują mieszkańcy. Niektórzy z nich są zaskoczeni, że nikt z komitetu Zjednoczonej Lewicy nie zainteresował się aby billboard zdemontować. 

Właścicieli materiałów wyborczych nie jest trudno namierzyć.Wszystkie nośniki wyborcze powinny być oznaczone nazwą komitetu lub  partii i to one w gruncie rzeczy odpowiadają za złamanie przepisu. Jego realizacja może być dla komitetu czy też pełnomocnika wyborczego bardzo surowa. Maksymalna grzywna,  jaka może zostać nałożona za niesprzątnięcie plakatów, haseł i urządzeń służących agitacji wyborczej w terminie sięga nawet 5 tysięcy złotych.

 

 

Share on Google Plus

About Admin

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz