O stanie wojennym słów kilka

Grudniowy wstał świt, nie wiedział nikt nic

milczały jak grób telefony.

A w radiu wódz sam ogłosił, że stan

 

wojenny jest wprowadzony”.

 

Słowa jednej z najbardziej znanych piosenek wśród internowanych opozycjonistów napisali Jacek Baluch i Krzysztof Bryniarski. Dzieło swe obdarzyli wymownym tytułem "Zielona WRON-a". Tytułowa WRON-a to Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, wojskowo-polityczna instytucja (w 2006 uznana przez IPN za zorganizowany związek przestępczy o charakterze zbrojnym). Liczyła 22 członków a wśród nich byli Wojciech Jaruzelski (1923 – 2014) jako przewodniczący, Florian Siwicki (1925 – 2013), Czesław Kiszczak (1925 – 2015). Powołana została 12 grudnia 1981 roku, by następnego dnia wprowadzić stan wojenny.

 

Dla zwykłych obywateli był to trudny czas. Zmilitaryzowano wiele instytucji, wprowadzono cenzurę korespondencji i rozmów telefonicznych, wojsko i oddziały ZOMO patrolowały ulice. Wprowadzono godzinę mililcyjną (początkowo od 19.00 do 6.00), zakaz przekraczania granic kraju, zakaz strajków i zgromadzeń. Wstrzymano wydawania prasy (z wyjątkiem czasopism rządowych z Trybuną Ludu na czele).

 

Wielu zna te czasy z autopsji, miało kila, kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Młodsze pokolenie zna wydarzenia grudniowe tylko z lekcji historii lub opowieści rodziców czy dziadków. Wielu ludzi w dniach od 13 grudnia 1981 do lipca 1983 roku straciło swoich bliskich, krewnych, przyjaciół. Nieoszacowana jest liczba ofiar, bowiem wiele morderstw było dokonanych pod przykrywką nieszczęśliwego wypadku, wiele z nich nie wyszło na światło dzienne.

 

Dziś mija 34 rocznica wprowadzenia stanu wojennego. By uczcić pamięć ofiar Instytut Pamięci Narodowej apeluje, by dziś o godzinie 19.30 zapalić światełko pamięci.

 

*Opracowanie Justyna Grabowska

**Fot. www.wykop.pl

 

 

 

Share on Google Plus

About Admin

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz