Kruszwica przed wybuchem Powstania Wielkopolskiego

Jutro obchodzimy 97 rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Z tej okazji tradycyjnie w Chełmcach zostaną zorganizowane  uroczystości upamiętniające to wydarzenie. Na Portalu Kujawskim można natomiast przeczytać co działo się w Kruszwicy przed ważnymi dla Wielkopolski i Kujaw wydarzeniami z 1918 i 1919 roku. Autorem publikacji jest Bartłomiej Grabowski, wiceprezes Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego.

 

 

Jutro obchodzić będziemy 97 rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Publikujemy opracowanie Bartłomieja Grabowskiego z Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego, poświęcone dążeniom kruszwiczan do niepodległości.

 

Kruszwica przed wybuchem Powstania Wielkopolskiego – o powstaniu Narodowej Rady Ludowej

 

Trwający od 1871 r. w zaborze pruskim ucisk i eksterminacja żywiołu polskiego przyczyniły się do obudzenia ducha polskiego, świadomości odrębności narodowej i scementowania wszystkich warstw społecznych w dążeniu do wywalczenia niepodległości. Społeczeństwo polskie miasta Kruszwica było przygotowane do walki, nie tylko militarnie, ale również duchowo.

Duże zasługi miała tu przede wszystkim organizacja „Sokół” z jej wieloletnim prezesem Tadeuszem Karłowskim. Formalnie była to organizacja apolityczna i sportowa, w rzeczywistości ideowo wychowawcza w duchu narodowym i patriotycznym. Członkowie ćwiczących drużyn „Sokoła” kruszwickiego uważali się słusznie za przyszłych dowódców narodowego wojska polskiego. Ćwiczenia lancą, szpadą, praktykami pozorującymi karabiny, biegi z przeszkodami, co sobotnie i niedzielne długie wycieczki z busolą w ręku były niczym innym, jak zaprawą żołnierską. Pierwsza wojna światowa poczyniła i w „Sokole” kruszwickim wyrwy, niemniej ci druhowie, którzy wojnę przeżyli i powrócili do Kruszwicy, wzięli czynny udział w powstaniu, i to na stanowiskach eksponowanych.

W tym samym duchu patriotycznym wychowały swych członków Klub Wioślarski, Towarzystwo Śpiewacze, Harcerstwo i liczne stowarzyszenia zawodowe, zrzeszające w swych szeregach wyłącznie Polaków. Organizacje te promieniowały swą pracą na ludność wiejską z okolic Kruszwicy. Ludność ta na równi z kruszwicką wzięła liczny udział w Powstaniu Wielkopolskim. Klęska armii niemieckiej na frontach wojennych i wybuch rewolucji w Niemczech 9.XI 1918 r. oraz upadek cesarstwa niemieckiego – prócz naturalnego podniecenia społeczeństwa kruszwickiego – dały hasło do działania wolnościowego.

Wzorując się na Poznaniu, gdzie 10.XI 1918 r. powstała Rada Żołniersko-Robotnicza, tworzyły się także Rady we wszystkich miastach regencji poznańskiej i bydgoskiej. W Inowrocławiu również 10.XI utworzyła się taka Rada, która już następnego dnia rozszerzyła swoje kompetencje, przekształcając się w Radę Żołniersko-Robotniczo-Obywatelska na miasto i powiat Inowrocław. Jako pełnomocnik tej Rady przybył do Kruszwicy ks. Wilkans w celu zorganizowania podobnej instytucji. Niestety, w ogólnie panującym chaosie sprawa nie była uprzednio dostatecznie przygotowana i uzgodniona z miejscowymi przywódcami większości polskiej. Jakkolwiek ks. Wilkans na wiecu zwołanym na rynku przemawiał w duchu polskim, w wyniku przeprowadzonych wyborów do Rady weszli sami Niemcy. Choć zachowanie się Rady w swej działalności było nienaganne i na pozór przychylne wobec ludności polskiej, sam skład jej nie budził zaufania u Polaków. A to tym więcej, że Rada Żołniersko-Robotnicza miała so swej dyspozycji 50 żołnierzy, tak zwanego Heimatschutzu (niemieckie oddziały „ochrony ziemi rodzinnej”), przysłanych z garnizonu inowrocławskiego. Oddział ten mający rzekomo zapewnić bezpieczeństwo ludności, w świadomości Polaków stanowił groźbę dla wszelkich odruchów narodowych. Toteż wzorem innych miast utworzyła się czysto polska Rada Ludowa, w skład której weszli poważniejsi obywatele, prezesi stowarzyszeń oraz żołnierze z frontu, byli aktywni członkowie organizacji polskich. Między innymi: Roman Marcinkowski, Wacław Sołtysik, Zygmunt Prusinowski, Kazimierz Pelz, Julian Czosnowski, Wacław Burchardt, Tadeusz Korłowski, Jan Ceremus, Stanisław Miśkiewicz, Franciszek Nowicki. Rada ta wysłała delegację do Rady Żołniersko-Robotniczej, domagając się, aby do swego składu dokooptowała delegatów polskich. Gdy tę propozycję pominięto milczeniem, postanowiono zreorganizować Radę Ludową i przystąpić do zrzeszenia wszystkich osiągalnych, zdemobilizowanych żołnierzy, wtajemniczając ich w dalsze cele, tj. przejęcia władzy w polskie ręce. W skład zarządu weszli prócz wymienionych członków podporucznicy z armii niemieckiej: Czesław Prusinowski, Ignacy Nowak, Antoni Nowak, Józef Urbanek i inni. Przewodniczącym nowej Rady wybrano doskonałego organizatora Wacława Sołtysika, sprawy zaś wojskowe powierzono Czesławowi Prusinowskiemu. Teren Kruszwicy i okolicznych wsi podzielono na rejony, przydzielając je członkom Zarządu na werbunek. W krótkim czasie zdobyto 450 członków.

 

Napięcie wśród mieszkańców wzrosło, gdy w końcu listopada przybył do Kruszwicy batalion Grenzschutzu (niemieckie odziały „obrony granic”), liczący 600 żołnierzy. Dowódca batalionu kapitan Contack i jego sztab oraz 200 żołnierzy zakwaterowało się w mieście, 400 zaś rozlokowano placówkami we wsiach wzdłuż byłej granicy rosyjsko-niemieckiej. Placówki obsadziły wioski: Jerzyce, Rzeczyce, Witowice, Chełmce, Głębokie, Zaborowo, Maszenice, Piaski, Skotniki i Papros, na linii długości 20 km.

 

Więcej:

http://www.portalkujawski.pl/index.php/component/k2/item/8113-kruszwica-przed-wybuchem-powstania-wielkopolskiego-o-powstaniu-narodwoej-rady-ludowej

 

Share on Google Plus

About Admin

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz