Antyimigranckie plakaty na słupach legendarnej stolicy

W nadgoplańskiej gminie pojawiły się plakaty sprzeciwiające się przyjazdowi imigrantów do Polski. Nieoficjalnie mówi się, że materiały rozwiesili korwiniści z Inowrocławia.

 

Dotychczas o imigrantach sporo mówiło się w ławach sejmowych. Dzisiaj widać, że temat coraz bardziej dotyka samorządy oraz poszczególne regiony.

 


W ubiegłym tygodniu gminy miały udzielić odpowiedzi na ankietę w sprawie przyjęcia ewentualnych imigrantów z Bliskiego Wschodu. Pozytywnej odpowiedzi udzieliły gmina wiejska Inowrocław oraz Janikowo.  Przelewająca się przez Europę fala imigrantów wywołała ostre reakcje.

 

- Na żadnych uchodźców islamskich nie ma zgody. To wielki błąd, że rząd wchodzi w takie układy jeszcze zrzuca ciężar utrzymania imigrantów na samorządy. My chcemy przyjąć jedną polską rodzinę repatriantów ze wschodu- oświadczył Adam Roszak burmistrz Gniewkowa.

Zdanie to podzielił starosta Tadeusz Majewski.
-Uważam, że nie jesteśmy na tym etapie rozwoju gospodarczego, by przyjmować tak dużą liczbę osób z innego kręgu kulturowego. Mamy dość problemów w naszym społeczeństwie dotyczących dzieci i osób dorosłych, ludzi w podeszłym wieku, które czekają na rozwiązanie- mówił inowrocławski starosta.

Tymczasem na słupach oraz miejscach publicznych zwolennicy partii KORWiN rozwiesili materiały krytykujące przyjazd imigrantów do Polski. Na plakatach przeczytać można o planach władz Państwa Islamskiego w lutym 2015. Wtedy to organizacja miała ogłosić, że w tłumie uciekających imigrantów znajdą się terroryści. Partia KORWiN apeluje, by wyrazić swój przeciw dla islamizacji Polski.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy kruszwickiego dziennikarza Marcina Kowalskiego, który wielokrotnie stawał w obronie uchodźców.

-Tego typu propaganda jest w moim odczuciu moralnie obrzydliwa, w najmniejszym stopniu nieuzasadniona. Bazuje na niepotrzebnie podsycanym ludzkim strachu, najbardziej prymitywnych emocjach. Oczywiście w demokracji każdy ma prawo powiesić nawet najgłupszy plakat, a my jesteśmy zmuszeni obok tego typu dzieł codziennie przechodzić- tłumaczy dziennikarz i zarazem dodaje: -Najlepszą odpowiedzią byłby pozytywny oddźwięk kruszwickich parafii na apel Papieża Franciszka oraz Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka. Przypomnę, że obaj zaapelowali, by każda polska parafia przyjęła rodzinę uchodźców. Myślę, że w porozumieniu z burmistrzem obie nasze parafie dałyby radę wypełnić wolę hierarchów. To byłaby najlepsza odpowiedź na populizm przemawiający z plakatów- kwituje rozmówca.

Na razie nie wiadomo czy imigranci osadzeni zostaną w nadgoplańskiej gminie. Można przypuszczać, że największym problemem w realizacji takich planów byłaby kwestia znalezienia dla nich miejsca zamieszkania.

Share on Google Plus

About Admin

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz