Portal Kujawski: Nie oskarżajmy się wzajemnie o fałszerstwo

Do  wyborów prezydenckich powinniśmy iść całymi rodzinami i walczyć o jak najlepszą frekwencję. Trudno jednak o tego typu rzeczy skoro od dłuższego czasu mówi się, że wybory będą sfałszowane. Sprawę komentuje Łukasz Religa z Portalu Kujawskiego.

 

Zdaniem Portalu Kujawskiego tego typu twierdzenia biją przede wszystkim w członków Obwodowych Komisji Wyborczych. To ich pośrednio krzywdzi się i oskarża o "niecne cele". Rozsyłanie informacji o planowanym fałszerstwie wyborczym może być również szkodliwe dla samych wyborców, którzy nieufni nie podejmą się spełnienia swojego obywatelskiego obowiązku. 

W ostatnim czasie napędza się również szkodliwą dla demokracji sprawę ewentualnych oszustw mogących powstać przy użyciu specyficznych długopisów.  "Z wielkim zdziwieniem czytam o teorii spiskowej, iż w lokalach wyborczych możemy otrzymać długopisy ze specjalnymi wkładami, z których tusz znika po kilku godzinach. Taką urągającą inteligencji wyborców teorię forsują media związane z Gazetą Polską, gdzie w Radzie Nadzorczej zasiada wydający się za poważnego europoseł Ryszard Czarnecki"- komentuje sprawę Portal Kujawski.

W tegorocznych komisjach pracować będą setki tysięcy Polaków. Zwykle są to obywatele niezainteresowani sprawami politycznymi. Oddelegowani przez poszczególne komitety (każdy reprezentuje osobne ugrupowanie) w momencie pracy w swoich komisjach doprowadzają do wzajemnej samokontroli. 

"Sam osobiście kilka razy zasiadałem w komisjach, pełniąc funkcje przewodniczącego i zastępcy przewodniczącego. Jakoś nigdy żadnemu ze sobie podległych członków nie zarzuciłbym fałszowania wyborów. Stąd też uważam, że mówienie o masowych fałszerstwach jest wobec członków OKW po prostu nieuczciwe"-twierdzi Łukasz Religa.

Nieuczciwe zachowania mogą się oczywiście zdarzyć. Zwykle jednak mają miejsce przy wyborach samorządowych. Ostatnie z imponującą liczbą 5 milionów głosów nieważnych stały się przykładem wypaczenia wyniku wyborczego. Głosujący wyborcy "polegli" na książeczkach wyborczych co zresztą dało druzgocące zwycięstwo jednej z partii. 

Jeśli do aktu nieuczciwości dojdzie sprawę powinien poruszyć przedstawiciel danego komitetu wyborczego. Odpowiednia reakcja oraz zgłoszenie protestu wyborczego będzie szansą na ratowanie uczciwości w wolnych wyborach. Samo szerzenie aury oszustw wokół nadchodzących wyborów nie jest jednak dobre. 

"Każdy komitet może zgłosić do każdej obwodowej komisji tzw. ,,mężów zaufania”, którzy mogą obserwować przebieg pracy w danym obwodzie oraz wnosić swoje uwagi do protokołów. Przeglądając po ostatnich wyborach samorządowych protokoły, zbyt wiele takich uwag nie zauważyłem.   Z mężami zaufania jest zawsze problem taki, iż jest to funkcja nieodpłatna. Przyznam jednak ze zdziwieniem, że Prawo i Sprawiedliwość mówiące najgłośniej o fałszerstwach wyborczych i zachęcających swoich sympatyków do bycia mężami zaufania, do tej pory nie wpadło na pomysł, aby delegować do tej funkcji osoby, które partii zawdzięczają stanowisko. Mam tutaj na myśli posłów i radnych, którzy mogliby dać przykład innym sympatykom"-kwituje Łukasz Religa z Portalu Kujawskiego.

 

Share on Google Plus

About Kruszwiczanin

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz