Życzliwość w społeczeństwie, a postrzeganie dawnych epok

Im dalej od pewnej epoki tym bardziej się do niej tęskni. Napastliwa retrospekcja o charakterze sentymentalnym powoduje deformacje pamięci. Jest ona odpowiedzialna za powstanie kontrastu o skrzywionym, nierzetelnym, nieprawdziwym charakterze. Deformacja pamięci, przeszłością szarżuje z ułańską fantazją.

Idealizacja tego co było nie pozwala na odpowiednio rzetelne spojrzenie w teraźniejszość. Mijające epoki wykrzywiają się pod swoimi ciężarami, odpowiednio ciężko na siebie nachodząc. Złe warunki pracy, niegodziwe stawki oraz zagrożenie swojego bytu powoduje niezadowolenie z dzisiejszej rzeczywistości. Nierozliczeni ze swoich działań  twórcy poprzedniej epoki, bezkarnie wnoszą w to miejsce pomniki temu co było. Dochodzi do wypaczeń w postrzeganiu przeszłych wydarzeń. Tak jak to było podczas wczorajszych obchodów upamiętniających generała odpowiedzialnego zdaniem historyków za aresztowanie płk. Aleksandra Krzyżanowskiego "Wilka" i rozbrojenie 6-8 tys. żołnierzy wileńskiej AK spośród, których wielu zostało zesłanych do łagrów lub przymusowo wcielonych do Armii Czerwonej.

Decyzje władz w Polsce i upadająca gospodarka stoi w sprzeczności z potrzebą lepszego życia społeczeństwa. Oderwani od rzeczywistości politycy, nie dostrzegają, że przeciętnego obywatela nie zadowolą już pełne półki w sklepach. 

 1992 roku Ewa Łętowska, pełniąca funkcję rzecznika praw obywatelskich, w jednym ze swych wystąpień sejmowych mówiła o opozycji, która pod koniec lat 80 ubiegała się o władzę w kraju. Zwróciła wówczas uwagę, że rządzenie jest powiązane z określonymi założeniami. Dla Solidarności przejęcie władzy ułatwił fakt, że dla społeczeństwa, jawiła się ona jako mądra, skromna i życzliwa, dla której jedynym motorem działania było powszechne dobro. Jeśli powierzamy komuś władzę to składamy na nim zobowiązania wobec społeczeństwa. Życzymy sobie zatem aby był taki jak Solidarność przed przejęciem władzy.

Chcąc przeciwstawić się wykrzywionemu obrazowi przeszłej epoki należy podjąć przebudowę całego systemu i wszystkich jej struktur. Nie da się tego jednak zrobić bez życzliwości i solidarności. Zarówno pośród grup społecznych jak i w układzie państwo-społeczeństwo. 

Jeśli jedna grupa społeczna (zawodowa) strajkuje, a jej protest jest społecznie, moralnie czy ekonomicznie uzasadniony, inna grupa powinna jej pomóc lub przynajmniej nie przeszkadzać.

O życzliwości mówił onegdaj hrabia Morny, minister Napoleona:” Najlepsza polityka polega na życzliwości wobec obywateli i ułatwianiu załatwiania ich spraw”. 

Warto więc zapytać, ile życzliwości jest dzisiaj w społeczeństwie? Czy grupy społeczne w Polsce będą potrafiły się jeszcze solidaryzować i czy zdają sobie sprawę, że od tego jak współdziałają zależy przyszłość kraju?

 

Share on Google Plus

About Admin

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz